Bardzo niskie stopy procentowe, które obowiązują od ostatniego kryzysu finansowego zachęcają przede wszystkim do maksymalnego zadłużania gospodarstw domowych, a nie do długoterminowego oszczędzania, bo po prostu brakuje rozsądnych narzędzi. Pojawia się realny problem przenoszenia zadłużenia na rzecz oszczędzania. Z jakiej strategii warto zatem skorzystać? Odpowiedź znajdziesz na http://www.kredytowa-mania.pl/.

Oszczędzanie zaczyna stanowić duży problem w erze taniego kredytu gotówkowego

Budowanie oszczędności przy bardzo niskich stopach procentowych nie ma wielkiego sensu, ponieważ niewiele lokat bankowych zapewnia zyski przekraczające poziom inflacji. Wystarczy przeanalizować popularne porównywarki, aby się o tym błyskawicznie przekonać. Niskie stopy procentowe nie potrwają jednak wiecznie. Na razie komunikaty płynące z Rady Polityki Pieniężnej sugerują, że niskie wartości pozostaną jeszcze do roku, dwóch, a może dłużej, ale w końcu era niskich stóp procentowych się skończy, co spowoduje ograniczenie opłacalności kredytów krótko i długoterminowych na rzecz lepszych perspektyw oszczędnościowych. Trzeba zatem bardzo elastycznie podchodzić do kwestii zadłużeniowych i oszczędnościowych. Nie warto „przejadać wszystkich oszczędności jednorazowo, ani nadmiernie się zadłużać. W ten sposób wykorzystasz zarówno niskie, jak też wysokie stopy procentowe i idealnie zoptymalizujesz budżet domowy. Problem jest jednak znacznie szerszy.

Pozytywna zdolność kredytowa to duży kapitał

Przy bardzo dobrej zdolności kredytowej, czyli stabilnym dochodzie nie opłaca się generować nadwyżek ekonomicznych, ponieważ dostęp do stosunkowo taniego kredytu gotówkowego jest po prostu tańszy. Zamiast oszczędzać ludzie decydują się bardziej na zabezpieczenie dochodów, aby móc w każdej chwili sięgnąć po zadłużenie krótkoterminowe na rozwiązanie niespodziewanych problemów. Dobra zdolność kredytowa okazuje się lepszą perspektywą od długoterminowego oszczędzania. Generowanie dodatkowego kapitału to odroczenie konsumpcji, duże wyrzeczenia, a większość społeczeństwa po prostu nie chce na coś takiego pozwolić. Poza tym moda na konsumpcyjny styl życia wymusza zmianę pewnych trendów, nawet na rynku kredytowym oraz oszczędnościowym.

Oszczędności wpływają pozytywnie na negocjacje w ramach podpisania umowy kredytowej

Całkowita rezygnacja z oszczędności nie jest oczywiście wskazana, bo tzw. kapitał własny jest przydatny przy zaciąganiu długoterminowych kredytów hipotecznych, kredytów samochodowych, czy typowo inwestycyjnych. Im większy wkład własny, tym większe szanse na ograniczenie kosztów zobowiązania średnio/długoterminowego. Oszczędności, jak widzisz wiążą się bezpośrednio z funkcjonowaniem kredytobiorcy na rynku kredytowym. Instytucje finansowe doceniają gospodarstwa domowe potrafiące jednak zejść z bieżących wydatków na rzecz budowania portfela oszczędnościowego, co sprzyja nadaniu większego priorytetu współpracy. Co myślisz o rywalizacji oszczędności z kredytami gotówkowymi?